Szukaj w poradniku:
Twoja wyszukiwarka

Tutaj jesteś: Strona główna / Ochrona roślin / Pies w ogrodzie

Pies w ogrodzie

Od czasu do czasu nasze forum ogrodnicze odwiedzają osoby, które mają problemy z psami, a dokładniej - ze zniszczeniami jakich ich czworonożni ulubieńcy dokonują w ogrodzie. Choć bardzo nasze psiaki kochamy to nie da się nie zauważyć stratowanych kwiatów na grządkach, "wypalonych" dziur w trawniku (to bywa dziełem suczek), obdrapanych pni drzewek i krzewów, a także roślin usychających po "podlaniu" ich psim moczem. Być może również i Ty spoglądając na ogrom zniszczeń spowodowanych przez psa, zastanawiasz się czy nie trzeba będzie dokonać trudnego wyboru - albo piękny i zadbany ogród albo pies. Otóż okazuje się, że takiego wyboru nie będziesz musiał dokonywać - ogród i pies mogą żyć ze sobą w harmonii. Poniżej przedstawię Ci praktyczne sposoby jak pogodzić chęć posiadania zadbanego ogrodu i umożliwienia bytowania w nim czworonożnego przyjaciela.

Na cały problem można spojrzeć dwojako. Po pierwsze możesz dostosować ogród do potrzeb psa, czyli urządzić go w taki sposób aby pies mógł się po nim poruszać swobodnie, nie niszcząc przy tym roślin. Po drugie możesz nauczyć psa aby szanował Twój ogród i Twoją pracę jaką wkładasz w pielęgnację tego skrawka zieleni wokół domu.

Jak dostosować ogród do potrzeb psa ?

Dostosowując ogród dla potrzeb psa, przede wszystkim postaraj się zachować proporcję pomiędzy wielkością Twojego czworonoga a wielkością ogrodu. Nim większy pies, tym więcej miejsca potrzebuje aby się wybiegać. Co jednak zrobić gdy posiadasz już dużego psa, np. doga czy bernardyna, a powierzchnia Twojego ogrodu nie przekracza stu metrów?

Przede wszystkim zaprojektuj ogród tak, aby przy niewielkiej jego powierzchni był on w stanie przyjąć i zniwelować skutki aktywności czworonoga, nie zabierając mu równocześnie możliwości korzystania z otwartej przestrzeni. Zwróć tutaj uwagę na przyzwyczajenia Twojego psa i pozostaw mu do dyspozycji te części ogrodu, z których korzysta najchętniej. Jeżeli Twój pies lubi biegać i skakać pod płotem pełniąc rolę wartownika - przygotuj utwardzony, nie obsadzony roślinami pas wzdłuż ogrodzenia. Taka ścieżka powinna mieć szerokość od 60 cm (dla niewielkich piesków) do ponad metra. Ścieżkę pod płotem możesz wysypać żwirkiem, piaskiem, korą lub wyłożyć płytami chodnikowymi czy też kostką brukową. Pamiętaj jednak aby nie pozostawiać odstępów między płytami i nie wprowadzać różnorodnych nawierzchni, gdyż psu grozi to kontuzją.

W ogrodzie staraj się sadzić drzewka i krzewy nieco starsze. Podrośnięte sadzonki są znacznie bardziej odporne na zniszczenia powodowane przez czworonoga, niż egzemplarze bardzo młode. Psi mocz stanowi szczególne zagrożenie dla roślin iglastych. Może prowadzić do brunatnienia igieł a nawet zasychania całych pędów. Krzewy liściaste, szczególnie te zrzucające liście na zimę, takie "znakowanie" terenu znoszą znacznie lepiej. Dlatego też wokół iglaków posadź krzewy liściaste, w taki sposób aby pies nie mógł dojść bezpośrednio pod iglaste drzewko.

Pnie drzewek możesz też chronić poprzez montowanie wokół nich płotków czy siatek. Sposobem sprawdzonym przez niektórych działkowców jest wykorzystanie plastykowych butelek po wodzie. Od butelki odetnij szyjkę i dno, a następnie rozetnij butelkę wzdłuż. Tak rozciętą butelkę możesz owinąć wokół pnia drzewka.

Poza takimi przeszkodami, warto jest też urządzić grządki wzniesione, oparte o murki oporowe lub palisady, które zniechęcą psa do aktywnej penetracji wyżej położonych miejsc. Takie przeszkody znacznie ułatwią naukę czworonoga i wskażą ścieżki, po których wolno mu się poruszać.

Uwaga: pamiętaj że stosowane w ogrodzie nawozy i środki ochrony roślin są dla psa trujące!!! Zachowaj ostrożność przy stosowaniu nawozów i środków ochrony roślin. W czasie wykonywania oprysków, psa zamykaj w domu.

Pamiętaj także aby w czasie sadzenia nowych roślin, głównie cebulek i wysiewu nasion, psa trzymać poza ogrodem, tak aby nie widział gdzie sadzisz rośliny. Po sadzeniu teren wyrównaj i podlej, tak aby zostawić jak najmniej śladów po wykonanych pracach. Unikniesz w ten sposób rozkopywania rabat przez czworonoga zaciekawionego "nowościami" w ogrodzie.

Jak nauczyć psa, aby nie niszczył roślin?

W wielu przypadkach psy udaje się nauczyć po jakich obszarach ogrodu mogą się poruszać oraz gdzie powinny załatwiać swoje potrzeby. W pierwszym etapie nauki na bardzo krótkiej smyczy oprowadź psa po ścieżkach i trawnikach, wyraźnie wskazując mu: "tu tak" a "tu nie". Kilka takich rund na smyczy powinno utrwalić w pamięci czworonoga dozwolone ścieżki. Potem puść psa wolno i obserwuj. Z reguły pies przebiegnie się tą samą trasą. Jeżeli spróbuje zejść z wyznaczonych miejsc i wejść na grządki, zdecydowanie zareaguj. Jako posiadacz psa na pewno sam wymyślisz właściwe treści komend! Z czasem udaje się psiaka tak przyzyczaić do wytyczonych ścieżek, że nawet w czasie zabawy i bieganiny sprawnie omija miejsca zakazane.

W podobny sposób możesz wyznaczyć psu miejsca w których może załatwiać swoje potrzeby. W końcu możliwe jest nauczenie szczeniaka w domu czy w mieszkaniu, gdzie może się załatwiać, dlaczego zatem nie nauczyć go również w ogrodzie? Przygotuj zatem takie miejsce w ogrodzie, najlepiej gdzieś w zaciszu na skraju ogrodu. Możesz tam rozsypać nieco piasku. Reaguj za każdym razem gdy pies będzie próbował załatwić swoje potrzeby w niedozwolonym miejscu i wskazuj mu miejsce właściwe.

Suczki często oddają mocz na trawnik. W efekcie tego na trawniku pozostają wypalone plamy uschniętej trawy. Jeżeli zauważysz, że suczka oddała mocz, zalej to miejsce wodą. Woda rozcieńczy mocz i zmniejszy negatywny efekt psiej toalety. Ponieważ jednak nie będziesz w stanie zawsze pilnować trawnika, może pomóc automatyczna instalacja zraszająca. Jeżeli dodatkowo zainstalujesz czujniki ruchu, które będą włączać zraszacz gdy pies wejdzie na trawnik, może udać się zniechęcić czworonoga do załatwiania się na tym terenie.

Dobrym sposobem na oduczenie psa załatwiania się w ogrodzie są także regularne spacery. Tak jak wyprowadzamy psa z domu, tak samo możemy go wyprowadzać z ogrodu, a z czasem nauczy się załatwiać swoje potrzeby poza ogrodem. Ta metoda szczególnie przydaje się gdy czworonóg jest pokaźnych rozmiarów i w ogrodzie jest za mało miejsca aby się wyhasał. Gdy wybiega się na spacerze, nie będzie miał już chęci aby rozrabiać w ogrodzie.

Jeżeli okaże się, że Twój pupil nie daje się zreformować i nauki zdają się na nic - możesz go przechytrzyć! Otóż psy (samce) poprzez oddawanie moczu znaczą swój teren i robią to szczególnie chętnie w miejscach już oznaczonych przez konkurentów. Weź zatem szmatkę i wytrzyj nią świeży mocz innego psa. Następnie szmatkę umieść w miejscu, w którym pies ma się załatwiać. Chęć przebicia rywala weźmie górę nad chęcią "podlewania" krzewów. Niestety zapachy wietrzeją, więc zabieg namaczania szmatki moczem innego psa trzeba co jakiś czas powtarzać.

Na jednym z forów dyskusyjnych znalazłem też następujący opis metody na sikającego psa: "Kilka lat temu gdzieś znalazłem niezły pomysł - starą gąbką wycieram mocz mego psa, następnie wtykam ją za ogrodzenie, wszystkie inne psy zgodnie gąbkę moczą. Następnie zbiłem z desek skrzynkę z otworami i postawiłem w przeciwległych rogach ogrodu (było tego 2 sztuki), mój pies biegał od jednej do drugiej i polewał, a iglaki odpoczęły."

Właściciele psów mają zatem własne wypracowane metody postępowania ze swoimi czwronożnymi pociechami. Jeżeli masz więcej pomysłów i wiesz jak postępować z psem w ogrodzie, lub też masz jakieś uwagi do niniejszego tekstu - zapraszam do dyskusji na forum w temacie pies i roślinki :-)

Jak naprawić zniszczenia spowodowane przez psa?

Niezależnie od tego czy uda nam się nauczyć naszego czworonożnego pupila odpowiedniego zachowania w ogrodzie, czy też nie, staniemy też przed zadaniem usunięcia zniszczeń, które psiak spowodował do tej pory.

Szczególnie kłopotliwe jest usunięcie dziur w trawniku wypalonych przez psi mocz. Z reguły trawa przez dłuższy czas nie chce w tych miejscach odrosnąć. W takich trudnych przypadkach polecam sposób, który wypróbowałem już "na własnej skórze" (a raczej własnym trawniku). Daje on rewelacyjne efekty zarówno przy większych jak i mniejszych ubytkach. Pozwala skutecznie uzupełnić ubytki trawy nie tylko w miejscach zniszczonych przez psy, ale też wydeptanych, zniszczonych po zimie, zniszczonych przez krety, w miejscach suchych, na glebach piaszczystych i w miejscach zacienionych. Innymi słowy - wszędzie tam, gdzie zwykła trawa nie chce rosnąć.

Metoda polega na dosiewie, specjalnie wyselekcjonowanych, najlepszych nasion traw, wymieszanych z mulczem celulozowym oraz z dodatkiem Hydrożelu. Cały zestaw do naprawy trawnika możemy kupić pod nazwą "Magiczna Łatka". Twórcy tej formuły podpatrzyli pomysł w USA, gdzie taki sposób naprawiania trawnika stał się niezwykle popularny. Więcej na ten temat znajdziesz tutaj: jak działa "Magiczna łatka"?

Opracowano na podstawie: A. Redlicka, Pies kontra ogród, OGRODY, Nr 2/2000, s. 51 do 54.

wstecz       do góry

Partnerzy: